Witam

Wszystko, co dla mnie ważne, zawarłam w blogu, na który aktualnie się natknęliście… Ale aby mnie poznać jeszcze lepiej, dostarczę Wam paru dodatkowych informacji, chyba jeszcze istotniejszych by dobrze zrozumieć cel i motywy jego powstania.
Jestem mamą, szczęśliwego trzylatka, jak mniemam i żoną już od 14-stu lat (także szczęśliwego męża – ale to chyba on by się w tej kwestii najlepiej wypowiedział  😉 ).
Rzeczą priorytetową jest dla mnie zdrowie naszej rodziny, a że jestem mamą pracującą, wiem jak ciężko jest czasami wypełniać wszystkie te role, które w rodzinie musimy przyjąć i nie piszę tu o roli mamy, czy żony, ale również strażnika naszego zdrowia w świecie, który narzuca nam pewne modele żywieniowe. W świecie, w którym jesteśmy osaczani reklamą, a nikt nie tłumaczy nam i nie uzasadnia dlaczego coś nam przedstawiane jest dla nas odpowiednie.
Bloga prowadzę wraz z Olą, dla której nie tylko kwestie zdrowotne są priorytetem. Ola jest skarbnicą wiedzy w tematyce żywienia, ciekawostek zdrowotnych urody w oparciu o naturalne składniki, o których istnieniu w naszym bezpośrednim otoczeniu nawet czasem sobie nie zdajemy sprawy. (Tu myślę, że my kobiety będziemy również mogły wymieniać się doświadczeniami).
Cogito ergo sum, jak rzekł niegdyś Kartezjusz, myślę i staram się zrozumieć- to moja dewiza. Co jemy, czym oddychamy, co nam szkodzi i w czym możemy się wesprzeć (ale tylko działając na plus) to jest klucz. Po bardzo dogłębnej analizie, co jest najodpowiedniejsze dla nas ludzi, naszego organizmu, w zależności od wieku, szerokości geograficznej, płci i innych wskaźników.
Tym, co udaje mi się wyodrębnić z matni nadmiaru informacji, które nas otaczają oraz to, co uważam jako najistotniejsze dla mnie i mojej rodziny, przekazuję…
… A resztę pozostawiam Waszej ocenie, mam nadzieję, że znajdzie się tutaj coś dla każdego z Was, coś co nawet jeżeli nie wskaże odpowiedzi, stanie się czymś, co stanie się podłożem do dalszych poszukiwań, które będą bardzo owocne.
Jeszcze jedno, tak już na koniec. Każdy temat, który budzi w Was jakieś dylematy, będzie również dla mnie wyzwaniem, więc piszcie. Przeanalizujemy, zrozumiemy… na pewno nie rozwiążemy problemu jednoznacznie, bo takiej mocy nie mam. Najważniejsze to zrozumieć problem, a wtedy będzie można z nim walczyć.
Miłej lektury i do zobaczenia…

Przewiń do góry
Translate »