JAK JEŚĆ W ŚWIĘTA BY NIE PRZYTYĆ

Potrawy wigilijne są uważane za postne, gdyż zgodnie z tradycją przyrządza się je bez udziału produktów pochodzenia mięsnego, dlatego też potrawy te powinny być niskokaloryczne. Gdybyśmy faktycznie przygotowywali wszystkie świąteczne potrawy zgodnie z tradycyjnymi recepturami, nie byłoby się o co martwić. Niestety, w pośpiechu zapominamy o kilku zasadach, dodając do naszych dań niepotrzebnych kalorii.

POTRAWY WIGILIJNE

  • Barszcz – świąteczną kolację najlepiej zacząć właśnie od niego. Wypełniony ciepłą zupą żołądek zmieści mniej ciężkostrawnych potraw o wysokiej wartości energetycznej. Jeżeli dodatkowo dbamy o linię, nie wrzucajmy do barszczu zbyt dużo uszek. Miseczka barszczu z uszkami (5 szt.) to niecałe 150 kcal. Buraki, na bazie których powstaje barszcz to bogate źródło błonnika, potasu, wapnia, magnezu, żelaza, miedzi, karotenu, witamin z grupy B i witaminy C. Warzywa te wykazują także działanie antynowotworowe, wspomagają krążenie, regulują stężenie cholesterolu we krwi, działają lekko przeczyszczająco. Jeśli nie lubisz barszczu możesz sięgnąć po zupę grzybową, lecz ma ona mniejsze wartości odżywcze, a do tego zjedzona w zbyt dużych ilościach może wywołać wzdęcia i bóle brzucha, gdyż jak wiemy, grzyby należą do grupy produktów ciężkostrawnych. Aby zupa grzybowa była lżejsza, nie zabielaj jej śmietaną, dodaj do niej również trochę majeranku. Porcja zupy grzybowej niezabielanej (300 g) ma ok. 90 kcal.

  •  Nie bójmy się pierogów, ani tych tradycyjnych, ani tych z kapustą i grzybami, powinniśmy jednak spożywać te gotowane na wodzie, a nie smażone oraz zrezygnować ze skwarku i boczku, a także pamiętać o umiarze. Porcja ruskich pierogów (4 mniejsze sztuki) to ok. 150 kcal, mniej kalorii – ok. 100 – mają pierogi z kapustą, jednak ich farsz może powodować wzdęcia.
  • Ryby – to coś czego nie może zabraknąć na wigilijnym stole. Są one źródłem pełnowartościowego, łatwo przyswajalnego białka i kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3, które obniżają poziom złego cholesterolu, podwyższają poziom dobrego cholesterolu, mają działanie przeciwzakrzepowe, przeciwzapalne, obniżają ciśnienie krwi. W Wigilię głównie spożywamy karpia – 100 g karpia to ok. 130 kcal. Najlepiej podać go w postaci gotowanej lub duszonej niż w postaci tradycyjnej – smażonej, gdyż panierka z bułki tartej czy mąki podczas smażenia chłonie tłuszcz jak gąbka (nawet do 70% tłuszczu użytego do smażenia zostaje w produkcie). Można też skusić się na kawałek karpia w galarecie – to danie lekkostrawne, o niskiej wartości energetycznej – 60 kcal w 100 g produktu. Warto zjeść rybę po grecku – otoczka z jarzyn jest źródłem błonnika, cennych witamin i składników mineralnych. Porcja takiego dania to ok. 180 kcal. Często na wigilijnych stołach pojawiają się również śledzie, a są to bardzo zdrowe ryby, gdyż 50 g śledzia pokrywa dzienne zapotrzebowanie organizmu na kwasy omega-3. Przed podaniem warto wymoczyć je przez kilka godzin w mleku lub wodzie. Filet ze śledzia w majonezie to 290 kcal, a filet ze śledzia z dodatkiem cebulki i ogórka – 160 kcal.
  • Sałatka warzywna jest to dodatek, który pojawia się w wielu wigilijnych domach. Aby sałatka była mniej kaloryczna warto przygotować ją w lżejszej wersji, używając zamiast majonezu, chudego jogurtu naturalnego połączonego z odrobiną musztardy. Taka modyfikacja nie wpłynie na smak sałatki, a sprawi, że będzie ona o wiele mniej kaloryczna i zdrowsza.
  • Kapusta jest to produkt, który często wchodzi w skład wigilijnych potraw, a dodatkowo ma niską wartość energetyczną i jest bardzo odżywcza. Zawiera dużo witaminy C oraz siarkę, która dobrze wpływa na włosy, skórę i paznokcie. Nie należy jej jednak jeść za dużo, gdyż może powodować wzdęcia. Porcja kapusty gotowanej z grzybami (ok. 200 g) to ok. 100 kcal.
  • Kompot z suszu jest głównym napojem pitym podczas wigilii, a na dodatek jest bogaty w błonnik, witaminy i składniki mineralne. Popicie nim wigilijnego posiłku delikatnie oczyści organizm. Przygotowując kompot postaraj się go nie słodzić za dużo, a podczas jedzenia nie odrzucaj suszonych owoców – dzięki temu dostarczysz organizmowi błonnika, który daje uczucie sytości i poprawi perystaltykę jelit. Szklanka kompotu z suszu to 100 kcal.
  • Kutia jest to deser, który gości na wszystkich wigilijnych stołach w całej Polsce. Aby była zdrowsza, zamiast oczyszczonych ziaren pszenicy, dodaj do niej kaszy jęczmiennej -tak przygotowuje się kutię np. na Białorusi. Mak to dobre źródło wapnia, potasu, magnezu, żelaza i witamin, reguluje pracę układu trawiennego, ma też działanie przeciwmiażdżycowe. Zawarta w orzechach witamina E „odmładza”, magnez dba o efektywną pracę i poprawia nastrój, błonnik reguluje pracę jelit, a jedno- i wielonienasycone kwasy tłuszczowe obniżają poziom złego cholesterolu, chroniąc przed miażdżycą i chorobami układu krążenia. Kutia zawiera 280 kcal w 100 g potrawy.

  • Wszelakie ciasta, bez nich trudno jest wyobrazić sobie święta. Nie jedzmy ich jednak za dużo. Nadmiar cukru szybko wykorzystywany  jest do odkładania się w komórkach tłuszczowych dodatkowego tłuszczu. Po kolacji wigilijnej pozwólmy sobie na nie więcej niż 1-2 małe kawałki ciasta. Uważaj na to ile zjadasz pysznych pierniczków, gdyż to one mają sporo kalorii -4-5 sztuk ma około 160 kcal. Spośród świątecznych wypieków najmniej kalorii ma ciasto drożdżowe – 50 g ciasta to ok. 50 kcal, zaś trochę więcej kalorii ma keks -50 g keksu to 170 kcal.

NIE BIERZ DOKŁADEK

Przede wszystkim zachowaj umiar – zjedz np. kawałeczek karpia zamiast czterech, dzięki temu spróbujesz każdej potrawy i się nie przejesz. A ponadto rozkoszuj się każdym kęsem, czyli jedz powoli, bo to właśnie pośpiech jest najgorszym towarzyszem świątecznych posiłków. Im szybciej będziesz jeść, tym więcej nałożysz sobie na talerz.

A PO KOLACJI

  • Akupresura – gdy rano, po wieczornej kolacji będzie towarzyszyć Ci uczucie ssania w żołądku to zastosuj domową akupresurę. Uciskaj środkowym palcem zagłębienie między nosem a górną wargą.
  • Jeśli dopadnie Cię ból brzucha z przejedzenia wykonuj masaż 4 palce nad pękiem wewnętrzną stroną dłoni według wskazówek zegara nigdy odwrotnie! (najlepiej zrób to przed lustrem by przekonać się czy w dobrą stronę wykonujesz masaż). Możesz też wziąć do ust 1 łyżeczkę kminku całego lub gorczycy i popić wodą. Zarówno gorczyca, jak i kminek wspomagają trawienie po około 15 -20 minutach odczujesz ulgę.
  • Jeśli będą dokuczać Ci wzdęcia masuj punkty znajdujące się w około pępka wewnętrzną stroną dłoni według ruchów wskazówek zegara. Możesz też położyć się na prawym boku, z wyciągniętą wzdłuż ciała prawą ręką i z kolanami podciągniętymi pod pępek.
  • Zazwyczaj już pierwszego dnia Świąt pojawia się ciężar w żołądku. Jeśli nie pomaga herbatka z mięty, napar z rumianku ani woda mineralna, spróbuj wody z imbirem. Eteryczne olejki imbirowe, oprócz rozgrzania, przyspieszą przemianę materii i zlikwidują ucisk w brzuchu.
  • Taniec jest idealną formą zrzucenia dodatkowych kilogramów, które przyszły do nas podczas Świąt. Godzina tańca równa się 250-300 spalonych kalorii.
  • Spacer – po kolacji, jak i następnego dnia warto wybrać się na rodzinny, godzinny spacer, który pozwoli nam także spalić dodatkowe kalorie. Godzina marszu pozwoli spalić nam około 250 kalorii.

DODATKOWE UWAGI

  • Unikajmy alkoholu, który często pojawia się w czasie uroczystości świątecznych. Piwo, wino, wódka – każdy z tych trunków wnosi dużą ilość kalorii do naszego organizmu. Kieliszek wina to 100-140 kcal, butelka piwa ma ich 250, a kieliszek wódki – 110.
  • Uważajmy na to, co popijemy. Napoje również są źródłem dodatkowych kalorii. Dostarczają ich przede wszystkim soki owocowe, napoje gazowane, wody smakowe, herbatki typu Ice-tea. Jedna szklanka soku to 100 kcal. Zachowaj zasadę niepopijania podczas posiłku pij 20 minut przed posiłkiem i 1 – 1,5 godziny po posiłku, w ten sposób nie będziesz zaburzać trawienia. Popijanie do posiłku rozrzedza stężenie soków trawiennych, które mniej stężone słabiej trawią a w naszym żołądku pokarm przelewa się niczym zupa i zalega.
  • Po posiłku 1 -1,5 godziny połknij witaminę C w dawce 500 – 1000 mg. Witamina C wspomaga trawienie, odciąży też pracę wątroby.
  • Jeśli spodziewasz się, że możesz nie utrzymać  swojego apetytu podczas kolacji, przed wigilią trenuj na nieco wyższych obrotach – przedłuż jogging o kwadrans, wpadnij na siłownię o 10 minut wcześniej niż zwykle, dołóż sobie dodatkowy ciężar na sztandze albo rób wieczorem dodatkową serię ćwiczeń przed telewizorem.
  • Zacznij od dań bogatych w białko i o niskiej zawartości tłuszczu najlepiej wspomagając je sporą ilością warzyw; białko ma najlepszy wskaźnik jeśli chodzi o szybkość dawania uczucia sytości.

Wesołych Świąt! 🙂

Źródło: doz.pl, guiltfree.pl

Posted by Ola

Udostępnij!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry
Translate »